Moja Mała Bohaterka

Moja Mała Bohaterka

Jeszcze tylko dwie godziny i będę w domu, a to oznacza, że pierwszy zjazd mojego kursu będzie można uznać za zakończonyJ Chwalę się tym, bo Moja Kochana Córeczka dzielnie dała sobie radę i nie dała się smuteczkom spowodowanym nieobecnością „Mamusia”. Wprawdzie była lekka rozpacz w piątek rano, jak się żegnałyśmy, ale myślę, że jednak dobrą strategią jest mówienie, że mamy nie będzie tyle i tyle czasu. Ewa protestuje wtedy tylko w momencie, w którym jeszcze jest sens protestować – czyli przy pożegnaniu właśnie. Później jest spokój, bo wie, czego się spodziewać i wie, że jak powiedziałam, że wrócę danego dnia o danej godzinie, to tak będzie, więc wystarczy tylko cierpliwie poczekać. Moja córka jest nie tylko dzielna, ale i bardzo rozsądnaJ
Stęskniłam się bardzo:)
No i bardzo dzielny jest też mój kochany Mąż – dał radę, zaliczył wspólnie z Ewą basen i wycieczkę ” na frytki”:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s