Zachwyt

Zachwyt

Leżymy przed snem. Ewa ma katar, który przeszkadza jej w zasypianiu, więc żeby jej pomóc – głaszczę ją po twarzy. Delikatnie, leciutko wodzę opuszkami po jej czole, nosie, policzkach i brodzie. Powoli się uspokaja, wycisza, oddech się wyrównuje.

 „Giiiiteeeees” mówi nagle rozmarzonym głosem.

Nie ma to jak zadowolony klient:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s