Tęcza

Tęcza

Jakoś nie mogę ostatnio przestać o tym myśleć. Pewnie dlatego, że jest czerwiec, miesiąc dumy, więc temat wałkowany jest wkoło na przeróżne sposoby. Ale moje myślenie zaczęło się wcześniej. Od tych wszystkich raportów związanych z kondycją psychiczną dzieci w pandemii. Od bilbordów Szarosen. Od informacji o ataku pewnej sędzi na transpłciową dziewczynkę.

Jestem w tym wieku – a może raczej „jestem na tym etapie życia” – że moje współodczuwanie nie polega już na: „a co gdybym ja była w takiej sytuacji i ktoś mnie tak potraktował?”, ale na: „a gdyby to dotyczyło mojego dziecka?”. Odkąd przeczytałam linkowane tu już przeze mnie badania, z których wynika, że ponad połowa osób w spektrum jest nieheteroseksualna, to uczucie stało się jeszcze silniejsze. W końcu mam dwójkę dzieci z autyzmem.

Czytam posty, reportaże (np. ten o transpłciowej Milo), słucham audycji radiowych. Czy wiecie, że tylko nieco ponad połowa rodziców wie o nieheteronormatywnej orientacji swojego dziecka, a większość z tych, którzy wiedzą, tego nie akceptuje? Czy wiecie, że prawie połowa młodzieży szkolnej LGBTQ+ ma objawy depresji, a prawie 70% ma myśli samobójcze?

Nie chcę, żeby moje dzieci kiedykolwiek musiały tak cierpieć.

Nie chcę być przyczyną ich cierpienia.

Kiedyś natknęłam się na to zdjęcie. Zamieścił je na Facebooku facet, który poszedł na paradę w Pittsburgu, ubrany w koszulkę z napisem „Free Dad Hugs” („Darmowe Ojcowskie Uściski”). Był razem z grupą znajomych, ubranych w podobne koszulki. Rozdali setki takich rodzicielskich uścisków. Napisał między innymi: „Wyobraźcie sobie, rodzice. Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko czuje się AŻ TAK PRZEZ WAS OPUSZCZONE, że zatapia się w uścisku kompletnie obcej osoby i szlocha bez końca, tylko dlatego, że ta osoba ma na sobie koszulkę oferującą darmowe ojcowskie uściski. Pomyślcie o rozmiarach ich bólu. Wyobraźcie sobie, jak głębokie muszą być ich rany. Proszę, nie bądźcie rodzicami dziecka, które musi nosić w sobie ten ciężar. Spotkałem dzisiaj ZDECYDOWANIE za dużo tych dzieci, w każdym wieku.”

(znowu płaczę, za każdym razem płaczę, jak widzę to zdjęcie)

Nie chcę, żeby ktoś inny musiał przytulać moje dzieci, bo ja nie chcę lub nie potrafię…

Kiedyś, dawno temu, wydawało mi się, że kwestia tolerancji osób LGBTQ+ nie dotyczy mnie jakoś bezpośrednio. Nie jestem osobą LGBTQ+, sama staram się być tolerancyjna, więc co jeszcze mogłabym w tym zakresie zrobić? Owszem, pacyfikowałam jawnie homofobiczne teksty, które ktoś przy mnie wypowiadał, ale dopóki gdzieś w otoczeniu nie pojawił się ten temat, to nie miałam potrzeby demonstrowania swoich poglądów czy sympatii. Zdawałam sobie sprawę, że temat może stać się bardziej „mój” dopiero wtedy, kiedy ktoś z moich najbliższych okaże się osobą LGBTQ+. I wtedy kluczowym będzie to, jak ja na taką informację zareaguję i czy będę odpowiednio wspierająca.

Dopiero jakiś czas temu zaczęło w pełni do mnie docierać: nie można czekać z okazywaniem sympatii do momentu spotkania z osobą, o której wiemy, że jest LGBTQ+. Nie można czekać, bo pewnie wiele takich osób już się spotkało, a one po prostu nie wiedziały, że mogły na taką sympatię od nas liczyć.

A co, jeśli tymi osobami były nasze własne dzieci? Albo wnuki? Rodzeństwo?

Wyobraźcie sobie, że Wasze dziecko jest osobą LGBTQ+ (nawet jeśli wiecie, że nie jest, spróbujcie, proszę). I zróbcie rachunek sumienia: czy powiedzieliście kiedyś coś, co mogło je – jako osoby LGBTQ+ – obrazić? Zasmucić? Co mogło sprawić, że poczuły się przez Was odrzucone? Może nawet zagrożone? Nie musieliście mówić bezpośrednio do nich, wystarczy, że powiedzieliście coś w ich obecności. Może skomentowaliście kiedyś czyjeś kolorowe włosy, może z niechęcią odwróciliście wzrok od całującej się homoseksualnej pary? A może tylko pełni obojętności przełączyliście program, kiedy w sobotę puszczano migawki z Parady Równości?

Kiedyś byłam też przekonana, że to, czy kupię sobie tęczową torbę czy sznurówki nie ma większego znaczenia. Nie jest to przecież „mój” symbol. Moje dzieci znają moje poglądy, nie potrzebuję tęczowych toreb, żeby budować w nich poczucie bycia akceptowanymi.

Ale z drugiej strony – a jeśli kiedyś minę na ulicy inne dziecko, takie, które nie doświadcza tej akceptacji od swoich rodziców? Ta torba nie będzie może tak ostentacyjna jak koszulka z napisem „Free Dad Hugs”, ale być może będzie dla takiego dziecka znakiem, że nie wszyscy są przeciwko niemu. Może będzie czymś, co choć na chwilę podniesie je na duchu.

Podobno jedna osoba, która jest wsparciem dla nastolatka LGBTQ+, potrafi zmniejszyć u niego ryzyko podjęcia próby samobójczej o 30%.

Ja wiem, jakim chciałabym być rodzicem dla swoich dzieci. A Wy?

Źródło:

https://kph.org.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sytuacja-spoleczna-osob-LGBTA-w-Polsce.pdf

https://oko.press/mam-dosc-tego-ze-jestem-traktowana-jak-gowno-6-maja-transplciowa-milo-popelnila-samobojstwo/

https://www.nbcnews.com/feature/nbc-out/man-crisis-calls-gay-bookstore-manager-patrons-answer-n980186

https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1088487,sytuacja-osob-lgbta-w-polsce.html

https://www.advocate.com/pride/2019/6/17/man-gives-free-dad-hugs-pride-asks-parents-accept-lgbtq-kids

3 myśli w temacie “Tęcza

  1. Dałaś mi do myślenia. Bo u nas w domu temat jest praktycznie od zawsze, od czasów żłobkowych, gdy dzieci zaczynają się pytać o to jak powstaje rodzina, zawsze jest „gdy będziesz mieć dziewczynę lub chłopaka / męża lub żonę” i ogólnie w każdej dyskusji o rodzinie sformułowania są LGBTQ+ friendly. Na ścianie wisi zdjęcie z naszego ślubu, gdzie obok świadka stoi jego chłopak. I oczywiście goszczą u nas regularnie. Wychowanica wpada to z dziewczyną, to z chłopakiem (a tak się martwiliśmy, że nie może rozpocząć życia związkowego). Wygląda na to, że moje dzieci mają pewność, że mogą kochać kogo chcą i być jakie chcą. Na ile oczywiście umysł przedszkolaka to ogarnia.
    Ale nie pomyślałam o tej perspektywie, o której Ty napisałaś. Sprawię sobie torbę/przypinkę ze znakiem „straight lgbt ally”. Albo taką z napisem „your family doesn’t support you? I will be your mum.”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s