Świątecznie

Świątecznie

Z okazji Świąt postanowiłam zrobić coś, co dzieje się u nas niezwykle rzadko (i to nie przez moje lenistwo, ale raczej z powodu diety, na której jest Ewa) – upiec ciasto:) Moja córka ma od jakiegoś czasu fazę na „pomaganie”, a raczej na szperanie po wszystkich zakamarkach, do których uda jej się dostać, tak więc dosyć szybko postanowiła przyłączyć się do mnie w kuchni. Przytargała sobie krzesło (jakiś czas temu popełniłam błąd taktyczny i pokazałam jej, że tak można – teraz ciąga to krzesło do kuchni średnio trzy razy dziennie) i stanęła koło mnie przy blacie. I „piecze”…:)

Dla mnie pieczenie świątecznych ciast to przede wszystkim… możliwość wylizania wszystkich łyżek, mieszadeł i misek, które zostają po całym tym procesie. Pokazałam więc Ewie, że na łyżce jest „coś dobrego” – a że jest łasa na słodycze (bo rzadko je dostaje), więc szybciutko załapała, co i jak:) Po przelaniu masy do formy podaję jej więc też miskę, i pokazuję, jak to można palcem poradzić sobie z wyskrobywaniem resztek ze ścianek i dna. Co zrobiła moja bystra córeczka? Wzięła łyżkę i próbowała podłączyć się bezpośrednio do formy z ciastem, które czekało na nagrzewający się piekarnik:) No co się będzie resztkami zadowalać? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s