W domu

W domu

Zawsze mnie nieco dziwiły utyskiwania rodziców na różnego rodzaju autystycznych forach, „że znowu wakacje, trzeba gdzieś będzie z dzieckiem wyjechać”. To znaczy teoretycznie wiedziałam, o co chodzi – dzieci są przyzwyczajone do jakiegoś rytmu, a wakacje ten rytm zaburzają – no ale tylko teoretycznie…

Z każdym rokiem Ewa jest coraz starsza i coraz bardziej samodzielna, ale też coraz wyraźniej widać różnicę pomiędzy jej funkcjonowaniem w domu i poza nim. W tym roku wyjazd zmęczył nas na tyle, że po powrocie autentycznie cieszyliśmy się, że następnego dnia jest poniedziałek i wracamy do rytmu przedszkole-praca:)

Miałam tutaj napisać więcej o tym, jak to dziecko mi się na wywczasach rozregulowało, ale… dam już sobie spokój z marudzeniem i zamiast tego pochwalę się, że nauczyłam Ewę jeść… bułkę z masłem! 🙂 Brzmi absurdalnie, ale w przypadku dziecka z pogłębiającą się wybiórczością jedzeniową i ogromną awersją do próbowania nowych potraw – jest niemałym sukcesem. Planuję pójść za ciosem i od przyszłego tygodnia zacząć jej przemycać do tej bułki kolejne produkty. Jakiś serek na początek?

W każdym razie – od poniedziałku mamy w domu dziecko-ideał:) Zero histerii, prawie zero wymuszania pomocy (na wakacjach potrafiła mówić „pomóż”, jak poprosiło się ją np. o zdjęcie butów – i to „pomóż” oznaczało „zrób to za mnie”), zero „jestem chora, do szpitala”. Poprawił się kontakt, poprawiła się też mowa. Wczoraj, jak wracałyśmy z przedszkola, przeprowadziłam chyba najbardziej rozbudowany dialog w historii (co było tym bardziej zaskakujące, że nie siedziałam na przeciwko niej, nie mogłam więc skupić jej uwagi na sobie poprzez np. dotknięcie ramienia):

Ja: „Ewa, a co robiłaś dzisiaj w przedszkolu?”
Ewa: „Emmm… Śpiewałam po angielsku, przytulałam, czytałam bajki.”
Ja: „A kogo przytulałaś?” (imię i nazwisko, szybko, a ja już go znajdę i prześwietlę…:))
Ewa: „Kłapouszka.” (ufff…)
Ja: „A kto czytał bajki? Pani?”
Ewa: „Sama.”
Ja: „A, a o czym te bajki były?”
Ewa: „Emmm… O Puchatku, o miodku…” (i tu nastąpił monolog o jakichś pszczółkach i muszkach, nie do powtórzenia niestety:))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s