NARESZCIE!

NARESZCIE!

Po blisko dwóch latach nadszedł wreszcie ten moment. W zasadzie to mogłabym doliczyć do tego jeszcze z siedem miesięcy ciąży, kiedy nie dawał mi w nocy (i nie tylko w nocy) spokoju – najpierw wymiotami, a potem ciągłym kopaniem. Czyli łącznie ponad dwa i pół roku, kiedy to okupował naszą prywatną, małżeńską przestrzeń.

Ale wczoraj nadszedł kres – ODZYSKALIŚMY SYPIALNIĘ 🙂

Co ciekawe, postulat zmiany sformułowany został przez osobę, po której nigdy byśmy się tego nie spodziewali. Sami planowaliśmy eksmisję Czwartego najszybciej na wiosnę, równolegle z remontem obu sypialni. Tymczasem sypialniane roszady zostały wymuszone wcześniej, i to przez… Ewę.

Na marginesie – mam takie podejście do życia, że w każdej, nawet najbardziej beznadziejnej czy męczącej sytuacji staram się znaleźć jakiś pozytyw. I chociaż początkowo nie widziałam żadnego pozytywnego skutku ostatnich wyjazdów Dawida (patrz: jeden z ostatnich wpisów), to dzisiaj mogę stwierdzić, że najwyraźniej trzeba było trochę poczekać:)

Kiedy Dawid wyjeżdżał, Ewa spała ze mną i z Piotrkiem w naszej sypialni. Zasypiali razem (no, mniej więcej, Ewa miała w zwyczaju siedzieć dłużej i słuchać audiobooków). W nocy, mimo spania w tym samym łóżku (Piotrek ma swoje łóżeczko, ale często wędrował do nas), udawało im się nie budzić wzajemnie. Mimo przemieszczania się obojga po całym łóżku (raz na przykład znalazłam Piotrka w poprzek poduszek, a Ewę skuloną w nogach łóżka). Po powrocie Dawida Ewa stwierdziła, że skoro my musimy spać razem, to ona chce, żeby Piotrek przeprowadził się do niej.

Tak więc wczoraj dokonaliśmy przeprowadzki.

Piotrek jest zachwycony nowym miejscem. Ewa podchodzi do tego ze stoickim spokojem. Nie zgłasza reklamacji, co oznacza, że jest ok.

My natomiast – nie posiadamy się ze szczęścia ❤

Jedna myśl w temacie “NARESZCIE!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s