Miłość

Miłość

Być może nikt nie patrzy na mnie z taką miłością i uwielbieniem, jak mój syn. A może to tylko iluzja stworzona przez to czarujące spojrzenie, będące lustrzanym odbiciem spojrzenia jego ojca, dołeczek w jego własnym policzku i moją matczyną miłość?

Wszedł dzisiaj do kuchni akurat wtedy, kiedy stojąc przy zlewie próbowałam doszorować pędzle i palety po wcześniejszym malowaniu. Rozejrzał się po kuchni i zdecydowanym: „Mama!” zażądał podania mu kotleta, który został z obiadu. Znając upodobania mojego syna nie próbowałam nawet bawić się w serwowanie mu tego na talerzu – wytarłam tylko dłoń i wręczyłam mu kotleta po prostu do ręki, po czym wróciłam do zaschniętych na paletach farb.

A musicie wiedzieć, że być może nikt nie patrzy na kotleta z taką miłością i uwielbieniem, jak mój syn. Zresztą, nie tylko na kotleta – na mięso w ogóle. W lodówce musimy mieć stały zapas kabanosów. Spróbuje każdą wędlinę. Salami – pycha. Szynka serrano – pycha. Chorizo – pycha. Krakowska sucha – pycha. Parówki – tak sobie. Ogórek, pomidor – bleee.

– O, masz kotleta – zauważa mój mąż. I zaczyna zmienionym głosem – DAJ KOTLETA, DAJ!

Piotrek ucieka z chichotem przez Potworem-Tatą. Biegnie w moim kierunku i wpycha się pomiędzy moje nogi a szafkę, przy której stoję. A że jestem dobrą matką, która ukochanego syna własną piersią przed potworem zasłoni, to odsuwam się lekko, żeby zrobić mu miejsce. On wciska się głębiej i stoi tak, z kotletem w dłoni, zaśmiewając się do rozpuku, kiedy Potwór-Tata zbliża się do jego kryjówki.

– DAJ KOTLETA! DAJ! BO… ZJEM MAMĘ! – mówi Potwór-Tata i na dowód, że mówi poważnie, udaje, że gryzie mnie w bok, gdzieś pomiędzy talią a żebrami.

– KOTLET ALBO MAMA! KOTLET ALBO MAMA!!! – Potwór-Tata domaga się dokonania trudnego wyboru.

Trudnego…?

Chwilę później czuję, jak syn mój najukochańszy odpycha się od szafki, napiera na mnie całym ciałem i przesuwa w kierunku Potwora… 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s