Coco

Coco

Na tę premierę Ewa czekała od kilku ładnych miesięcy. Jednym tchem potrafiła wymienić, co będzie się działo jesienią i zimą – pójdzie z Tatą na „Disney on Ice” (już byli), obejrzy w kinie nowy film z Olafem, będą Święta i pojawi się bobas. No i wczoraj udało nam się spełnić punkt 2 z tej listy – obejrzeć nowy film z Olafem, który emitowany był przed filmem Pixara – „Coco”.

Wczoraj też dałam kolejny dowód na to, że w ciąży to mogę bezpiecznie co najwyżej… a nie, ja w zasadzie potrafię poryczeć się nawet na reklamie zupki w proszku. No więc na Olafie płakałam w zasadzie przez cały czas (na szczęście film był krótki, może z 12 minut), na Coco „tylko” na końcówce.

Film oczywiście świetny – jak to większość filmów Pixara. O marzeniach, muzyce i o wspominaniu bliskich, którzy już odeszli. No i fantastyczny klimat meksykańskiego święta zmarłych – Día de Muertos. Chociaż jakby zapytać Ewy o wady tego filmu, to powiedziałaby pewnie, że mogłoby być więcej piosenek:)

I o czym cały czas mówi Ewa po obejrzeniu tego filmu? Nie o duchach. Nie o muzyce. To byłoby zbyt trywialne.

Otóż po obejrzeniu „Coco” – Ewa postanowiła zostać szewcem. A konkretniej to „szewcą” – bo taki sobie stworzyła rodzaj żeński od słowa „szewc” (wiecie, feminizm i te sprawy). Od wczoraj szyje z Dawidem buty z kawałków filcu – jeden już mają gotowy. Dzisiaj będą pewnie kończyć drugi.

„Dawno temu w trawie” jest dla niej filmem o konikach polnych. W „Vaianie” ulubioną postacią jest Hei Hej (przygłupi kurczak). „Toy Story” to film, w której główną rolę gra Szpon (ha, większość z Was pewnie nie zarejestrowała istnienia tej postaci;)). No i teraz okazuje się, że „Coco” jest filmem o robieniu butów. Nie ma to jak niestandardowe spojrzenie na świat:))

Jedna myśl w temacie “Coco

  1. Coco jest świetny! Jak dla mnie chyba najlepszy film animowany w tym roku.
    (Byłam, sama, młody się nie dał namówić: Będą mi się w nocy śnić szkielety, a chyba nie chcesz, żebym miał koszmary? – przy czym na Ligę Sprawiedliwości to chętnie by poszedł i nijak nie martwi się o koszmary…)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s