Siostrzana troska

Siostrzana troska

Rozmawiamy przez telefon z Dziadkiem G. Dzieciaki najwyraźniej wyczerpały wszystkie tematy do rozmów z Dziadkiem podczas naszej niedawnej, trwającej prawie tydzień, wizyty, a może są z jakichś innych powodów zmęczone życiem, bo małomówny jest nawet Piotrek (znany m.in. z tego, że to najbardziej komunikatywny i towarzyski członek naszej rodziny). Niemniej jednak staram się jakoś tę rozmowę moderować, w końcu Dziadek ma urodziny i należy mu się chwila konwersacji z wnukami.

– A wiesz Ewa, zacząłem już budować Zoo dla pluszaków* – wspomina Dziadek G.

– Dobrze. – odpowiada niemrawo Ewa.

– A wiesz – wtrącam – mówiłam wcześniej Dziadkowi, że moglibyśmy od czasu do czasu zamykać tam Piotrka, jak będzie za bardzo męczący. Co ty na to?

Po cichu mam nadzieję, że tym żarcikiem sprowokuję jakąś bardziej entuzjastyczną reakcję u mojej córki.

– Nie można. – odpowiada stanowczo Ewa.

Czyżby przejaw siostrzanej troski o młodszego brata? Rodzinnej solidarności? Moje serce przez chwilę rośnie, na myśl, jak to bardzo Ewa dba o Piotrka…

…po czym iluzja pryska, gdy Ewa dodaje:

– … to nie małpiarnia.

🤦‍♀️

*) Zoo dla pluszaków – mebel, którego wykonanie zamówiliśmy u Dziadka G., a który ma na celu przechowywanie kolekcji maskotek zgromadzonej przez moją Córkę. Ma wyglądać mniej więcej tak, jak na poniższym zdjęciu:

źródło: Pinterest

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s